Spłonęła pizzeria Poznań
Pizzeria Poznań może nie była największą pizzerią w naszym mieście, ale słynęła z niesamowitego klimatu, tego przytulnego charakteru. Znajdowała się ona niedaleko rynku w jednej z bocznych uliczek, gdzie często bywaliśmy z naszą paczką. Pizze mieli świetne, ceny w zasadzie też całkiem całkiem. Było to idealne miejsce do spożycia posiłku i zrelaksowania się, bo rzadko gościły tam tłumy i wokół panowała cisza. Naprawdę docenialiśmy skromny charakter tej pizzerii i była ona dla naszej ekipy taką meta, gdzie spotykaliśmy się wieczorami przy piwie. To był kolejny plus, bo sprzedawano tam piwo, a nie każda pizzeria mogła się tym pochwalić. Niestety pizzeria Poznań spłonęła w zeszłym tygodniu w pożarze, ale z tego co wyczytałem na forach i w gazecie to policja podejrzewa, że ktoś wcześniej włamał się do pizzerii i chciał ją obrabować. Potem dopiero włamywacze podłożyli ogień żeby zatuszować wszelkie ślady włamania. Niestety mimo szybkiej akcji straży pożarnej niemal cała pizzeria spłonęła, a cała kamienica, na parterze której pizzeria się mieściła grozi zawaleniem i najprawdopodobniej zostanie rozebrana. Szkoda tego miejsca, znalem właścicieli, którzy starali się jak mogli żeby to miejsce jakoś funkcjonowało. To dla nich ogromny cios. Najgorsze jest to, że jak ktoś już chciał obrobić tą pizzerią to po co ją podpalał? Nie pochwalam kradzieży, ale bezsensowne podpalenie już zupełnie nie mieści mi się w głowie.
