Kije nordic walking do czego jeszcze

Niektóre dzieci jak są małe nie ograniczają swoich zabawek tylko do jednej funkcji. Na przykład kto powiedział, że mały samochodzik, który normalnie przeznaczony jest do jeżdżenia po jakiejś powierzchni nie może być też samolotem? Zobaczmy jakie to jest dla dzieci proste, biorą do ręki samochodzik, unoszą go w powietrzu i udają, że to samolot. Rozszerzając dalej ten przykład - statek też nie musi pływać tylko po wodzie, może równie dobrze jeździć po podłodze, samochodem dla lalek może być też wrotka, a paralotnią otwarty parasol. Nawet ciastko, które dziecko je, w danej chwili może być samolotem, a usta natychmiast mogą się zamienić w paszczę ogromnego smoka - i zabawa gotowa! Czy dorośli nie mogliby przeznaczać kije nordic walking do czegoś jeszcze? Oczywiście, że tak i pewno to robią. Ostatnio widziałam jak sąsiadka wzięła kije nordic walking do wieszania prania na balkonie, kiedy zabrakło jej sznurów a prania było za dużo. Inny sąsiad zastosował kije nordic walking jako haka do ściągnięcia lotki (od badmintona) z modrzewia, która utknęła między gałęziami. A czy góralom nie posłużyłyby kije nordic walking do zaganiania owiec? Widzieliśmy też jak dzieciaki wytyczyły sobie szerokość bramki (wbijając kije w ziemię), kiedy tej nie było na boisku do gry w piłkę nożną. Do wiosłowania od biedy też się nadadzą i do wielu innych rzeczy, w myśl zasady, że to potrzeba jest matką wynalazków!